Dzisiaj, na największej polskiej stronie dotyczącej serialu House MD, natknąłem się na nowe promo. Z tego co widać, zapowiada się całkowicie inny od wszystkich pozostałych, sezon. Jak zwykle, jedni będą narzekać, jedni się uradują – ja jestem zagorzałym fanem Gregorego, więc spodziewam się salw śmiechu z mojej strony. Zauważyłem, że światek widów House’ea dzieli się na dwie części – jedni, którzy wczuwają się w akcję z odcinka na odcinek, z sezonu na sezon, znają wszystkie choroby, nazwiska, problemy, powiązania i uwielbiają ten klimat i ci, którzy oglądają go i śmieją się z docinków głównego bohatera. Ja zdecydowanie utożsamiam się z pierwszą grupą – oczywiście nie pogardzę też czarnym, houseowym humorem. Ludzie z „tej pierwszej” grupy, uradują się kolejnymi odcinkami, a ci z tej drugiej zapewne powiedzą „po jakiego grzyba oglądać to, gdy Gregory nie poniża swoich pacjentów i nie wyklina współpracowników”. Piszę to dlatego, że praktycznie cały sezon ma być kręcony w szpitalu psychiatrycznym, do którego w ostatnim odcinku piątego sezonu, Willson odwiózł House’ea. Ci, którzy oglądali serial razem z amerykańskimi widzami, wiedzą że Gregory w ostatnich odcinkach miewał halucynacje i widział między innymi zmarłą – z jego winy – dziewczynę Willsona, Amber (Anne Dudek). (więcej…)

