Ostatnio przez moment na Austriackiej stronie sieci T-Mobile była udostępniona „przypadkowo” najnowsza wersja iPhone oznaczona nazwą 32GB. Sądząc z oznaczenia, nowy model iPhone, który prawdopodobnie ujrzymy już w te wakacje, będzie miał na pokładzie 32GB pamięci dyskowej. Nowy model iPhone, potocznie nazywany 4G, będzie prawdopodobnie w dwóch wersjach – 16GB i 32GB. To bardzo dobra wiadomość dla osób, które czekają na „prawdziwe” mapy GPS, czyli takie jak nasza rodzima AutoMapa. Same mapy zajmują bardzo dużo miejsca i przy 8GB, nie byłoby możliwe aby mieć na telefonie nawigację, muzykę i aplikacje razem. 
Niektórzy maruderzy mogą twierdzić, że nie ma się czym podniecać i będą snuć teor
ie spiskowe, jakoby ktoś chciał nas oszukać, a taki iPhone nie wyjdzie. Jednak zawsze okazuje się, że w tych „całkiem przypadkowych” wpadkach jest dużo prawdy. Wiadomo przecież, że marketing wirusowy jest jedną z najlepszych form reklamy. Spójrzcie np. na najnowszy film Rona Howarda na podstawie bestselleru Dana Browna – Anioły i Demony – sam film jest dosyć cienki w porównaniu do książki, a jednak narobił wiele szumu wśród internautów np. dzięki stronie altarsofscience.com i ukrytym w trailerach treściom, pomijając już największą reklamę jaką jest głośny protest Kościoła przeciw serii filmów o Robercie Langdonie. Tak samo jest w świecie Apple – przed wydaniem nowego sprzętu napędzają tego typu wpadki, żeby więcej mówiono o ich produktach. Zdjęcia iPodów i iPhone’ów okazywały się prawdą, pomimo tego, iż najczęściej były nazywane tanimi falsyfikatami.
Tak więc, wiemy już conieco o nowym iPhone’ie i wiemy też, że najprawdopobniej jest to prawdą.

