
Wpadłem dzisiaj na wpis użytkownika IT Tech na Facebooku i zniesmaczyło mnie to co dzieje się w Nokii.
Kiedy wydadzą w końcu konkretny model i nie będą się rozdrabniać na takie gówienka? Nie zdziwiłbym się gdyby każdy chodził na innym systemie – to jest normalne u Nokii, że wspiera się w jednym momencie do pięciu systemów operacyjnych (MeeGo, Maemo, Windows Phone 7, Symbian, S30, S40, S60, S80, S90 – nie są to kolejne wersje Symbiana, a inne platformy bazujące na nim) żonglując nimi i wrzucając co drugi model inny, żeby było kolorowo. Rozumiem również, że w tej firmie nawet pies sprzątacza ma prawo do własnego modelu, bo jak inaczej tłumaczyć to, że wydają co tydzień półprodukty zamiast wziąć się w garść i wypuścić raz na jakiś czas jeden, dwa, góra trzy, modele telefonów. Jaki jest sens płacić designerom za zaprojektowanie, programistom za przepisanie i przemodelowanie systemu, grafikom za wszystko co ładne i kolorowe na wyświetlaczu i na pudełku, inżynierom za złożenie do kupy elektroniki i marketingowcom za sprzedaż czegoś co za tydzień, dwa, czy miesiąc zostanie zastąpione czymś innym, nowym i niekompatybilnym wstecz? Zamiast ograniczyć się do minimum, szastają forsą na prawo i lewo opłacając ludzi, o których tu wspomniałem i liczą, że znów zaleją świat swoimi telefonami i wypromują swoją markę idąc tokiem myślenia „nie ważne co, byleby każdy miał ‘Nokia’ na obudowie”. Niestety, ale to już tak nie wygląda – użytkownika nie interesuje jaki jest napis na klapce obudowy, ale co ten telefon potrafi, jakie ma realne lub zapowiedziane możliwości tego co zrobi z telefonem. (więcej…)
Cytat z RoxWeb:
Niedawno otrzymałem SMS-a mniej więcej o takiej treści: „Wyślij pusty SMS na numer XXXX i odbierz swoją gwarantowaną nagrodę”. Pomyślałem czy czasem go nie wysłać i pójść do sądu napisać pozew – w końcu miała to byś „gwarantowana” nagroda. Ale jak się teraz okazało: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zrobił to za mnie. W wyniku postępowania przeciw Internetq Poland ustalono, że spółka stosowała praktyki zabronione w polskim prawie.
Cwaniaki nawet już dzwonią! Kiedyś chyba pięć razy dzwonił do mnie numer zastrzeżony, a że mam taki zwyczaj, po prostu nie odbieram takich telefonów. W końcu pomyślałem „pal sześć” i odebrałem: chwila ciszy i głos automatu „twój numer został wylosowany[...] wyślij SMS o treści[...]„. Może człowieka krew zalać! „Wygrałem” już BMW, Mercedesy, milion złotych, 100 000 i kontener gwarantowanych nagród. Nie ma możliwości wyłączenia tych głupot, SMS-y o treści „spier#$%aj!” do nich nie docierają, bo to przecież automat, a ja ciągle coś wygrywam. Taki ze mnie szczęściarz, że potrafię wygrać jednego dnia trzy BMW i 100 000 złotych – jak ktoś chce BMW, proszę się do mnie zgłaszać:) (więcej…)
Tak więc, zaczęło się. Apple, a w zasadzie jakiś ich prawniczy twór w Polsce podjął walkę z serwisem Applemania.pl. Chodzi o wykorzystanie wizerunku jabłka i nazwy „Apple” w tytule, a co za tym idzie, również domeny. Applemania szablon graficzny już zmieniła, ale chcąc podkopać wizerunek firmy, którą w zasadzie – lepiej, czy gorzej, to jest już kwestia sporna – reklamowała, redaktorzy zamieścili informacje o pozwie i jego fragmenty. Wywołało to trochę zamieszania, a ja nie chciałem pisać o tym dopóki informacja nie będzie potwierdzona. Teraz jest. Na kilku znanych blogach jak i na samej Applemanii toczą się zażarte dyskusje, w komentarzach przewinęło się tam też kilka ciekawych wpisów informujących o tym, że taki pozew rzeczywiście istnieje. (więcej…)
Bardzo ciekawa sytuacja: napisał do mnie Przemek Pająk w sprawie komentarza, który zamieściłem na jego blogu wczoraj. Spodobał mu się i zrobił z niego osobny wpis. Zapraszam do lektury:)
Tak, każdy z nas słyszał o tych wzbudzających kontrowersję książkach. Kościół katolicki krytykuje Dana Browna za „Kod Leonarda DaVinci„, później tak samo krytykował film pod podobnym tytułem „Kod DaVinci„, ostatnio atakował kolejną ekranizację książki, ale już mniej kontrowersyjnej, czyli „Anioły i Demony„. Dlaczego te książki wzbudziły tak wiele kontrowersji? Każdy racjonalnie myślący człowiek po przeczytaniu książki odbierze ją jako zwykłą fikcyjną powieść poprzeplataną mitami, faktami historycznymi i teoriami naukowymi. Jednak wiele osób nie myśli racjonalnie i szuka w obrazach DaVinci’ego ukrytych znaków, a w książkach Browna ukrywanej prawdy. Tak samo postępują ludzie zajmujący kodem Biblii – biorąc którykolwiek fragment i „rozszyfrowując” go mogą przeczytać nagłówki jutrzejszych gazet, podobnie zresztą można zrobić z innymi książkami, a nawet z książką kucharską – i zwolennicy teorii spiskowych, którzy wierzą, że świat sterowany jest przez jedną złą organizację – Iluminatów. Apeluję: nie wierzmy we wszystko co tylko przeczytamy w jakiejś książce lub obejrzymy w telewizji! Mam dosyć liberalne poglądy i uważam, że wszystko jest dla ludzi, ale trzeba podchodzić do wszystkiego z głową. (więcej…)
Na wstępie chciałbym przeprosić ewentualnych czytelników za to, że tak długo nie pisałem. Miałem trochę innych spraw na głowie w tym czasie, a prowadzenie bloga jest jak opieka nad kulawym psem – hobby bo hobby, ale to zawsze obowiązek. Obiecuję poprawę;) To co znajduje się niżej jest takim tekstem, który napisałem dosyć dawno temu, ostatnio go jednak wzbogaciłem i pomyślałem, że nadaje się już na pokaz publiczny. Kiedyś kawałek tychże właśnie wypocin spoczywał już spokojnie na łamach bloga, ale zdjąłem go z racji niezbyt artystycznej budowy – teraz jest już wszystko ok. Zapraszam w takim razie do czytania i życzę smacznego:)
- Jakub „KuboX” Koncewicz (więcej…)
Osoby, które interesują się tematem wiedzą, że jakiś czas temu wyszła długo oczekiwana gra „Dexter The Game”. Dla tych, którzy nie są w temacie: stacja Showtime, producent serialu „Dexter”, opartego na bestsellerze pióra (w dzisiejszych czasach raczej komputera, ale trzymajmy się starej formy) Jeffa Lindsaya pt. „Demony Dobrego Dextera” (oryginalnie: „Darkly Dreaming Dexter”), wraz z grupą programistów z Marc Ecko Entertainment, stworzyli grę na jego podstawie dla iPhone i iPod Touch. Fabuła w większości opiera się na serialu, więc osoby, które znają oryginał wiedzą co i jak się stanie – warto przypomnieć sobie jednak trochę mniej ważnych faktów z życia Morgana, gdyż mogą być one bardzo pomocne. Przykładowo, bez pączków nie porozmawiamy z Camillą (którą w filmie Dex zawsze nimi częstuje), a przy analizie śladów krwi z „kokardowego zabójstwa” będziemy musieli testować kilka rodzajów broni zanim dojdziemy do tej, którym zostało popełnione przestępstwo (w filmie to narzędzie zostało już odkryte, a zabójcę ujęto). Wiadomo, że nie wszystkie sceny z serialu da się tak samo odzwierciedlić w grze, ale myślę, że w tym wypadku programistom bardzo się to udało – mało to, są nawet sceny, których nie było w filmie i książce(!), np. przeszukiwanie grobów z ciałami zabitych przez ojca Donovana dzieci. (więcej…)
iMoney jest aplikacją służącą do sprawdzania aktualnych indeksów giełdowych i danych funduszy inwestycyjnych. Jest to doskonałe narzędzie dla ludzi, którym systemowa Giełda nie przypadła do gustu – zresztą nie wiem, czy w polskich warunkach można porównywać te dwa programy. iMoney jest bowiem dziełem portalu finansowego Money.pl i jak na polski program przystało, wspiera przegląd notowań na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Dodatkowo umożliwia też sprawdzenie aktualnych kursów walut, więc jest przydatny dla osób, które często kupują elektronikę (i nie tylko) na zagranicznym rynku. (więcej…)
Pojawił się niedawno nowy trailer czwartego sezonu Dextera. Jak więc widać, nasz „bohater” ma już dziecko, a sprawy rodzinne utrudniają prowadzenie „drugiego życia” – hobby, którego celem jest swoiste czyszczenie społeczeństwa rodem ze Zbrodni i kary Fiodora Dostojewskiego. Ciekawy jestem, czy wraz z premierą nowych odcinków, która nawiasem mówiąc, zapowiedziana jest na 27 września, wzrośnie ilość zabójstw spowodowanych fanatycznym podejściem do serialu. Już kiedyś jeden z reżyserów filmowych sprawdzał autentyczność scenariusza, który wzorowany był na ekranizacji bestsellara pióra Jeff’a Lindsay’a. Jeden przedstawiciel gatunku ludzkiego stracił wtedy życie, a jego ciała podobno nie odnaleziono. Cóż jednak począć – świat pełen jest psychopatów. (więcej…)

